![]() |
| TE OCZY :* |
Moje oczy by mnie nie oszukały, prawda? Przede mną stoi Lili. W dresie?! Nie to niemożliwe. Zamrugałem klika razy. Nadal tam stała z rękoma w kieszeniach. Przyglądaliśmy się sobie badawczo. W jej oczach było widać złość. Była zła. Na mnie. Podeszła do mnie aby się przywitać.
- Hej- powiedziała wyciągając rękę w moją stronę. Poczułem alkohol, od niej.
- Nie ładnie tak pić przed gośćmi- odpowiedziałem ściskając jej rękę.
Wysłała mi sztuczny uśmiech. Wszyscy weszliśmy do jadalni gdzie czekała a nas kolacja. Szczerze mówiąc nie byłem głodny. Usiadłem obok Lil. wszyscy byli zajęci rozmową tylko nie ja i dziewczyna.
- Jesteś zła?- Zapytałem przerywając ciszę która była nastała między nami.
- A jak myślisz?- Odpowiedziała oschle.
- Ej, ej. chciałem żebyś się zabawiła.
- Wrzucając mnie do wody?
- Tak- zaśmiałem się cicho. W odpowiedzi kopnęła mnie.
- Pamiętasz nasze spotkanie jak zadzwoniłeś?
- Tak a co?
-Miałeś mnie wziąć do kina.
- wiem.
- Więc czemu byliśmy w parku?
- Bo tam jest przyroda i można normalnie oddychać- teraz to ona się zaśmiała.
Ledwo się powstrzymałem.
- Chodź.
- Gdzie?- Spytałem zbity z tropu.
- Na dwór.
- Po co?
- Bo można tam oddychać?- Nie mogłem się powstrzymać od śmiechu.
Wyszliśmy na taras z tyłu domu. Był tam ogromny basen, trochę podobny do mojego.
-Stań tam- rozkazała.
Zrobiłem to. nie zdążyłem się zorientować co się dzieje. Chwila.. Ona wrzuciła mnie do basenu! Hahhaha... Wpadła razem ze mną. Poprawiła włosy i zaczęła się śmiać. Czekaj, czekaj... Ona była w skarpetkach. A ja? Cholera moje buty! Zanurkowałem po nie. Gdy znalazłem się z powrotem na powierzchni Lil siedziała obok basenu mocząc tylko nogi. Śmiała się. Ona się za mnie śmiała! Miała aż tyle odwagi żeby się ze mnie śmiać? Najwyraźniej tak.
*LILI*
Nie mogłam przestać się z niego śmiać. Jeszcze nigdy w życiu nie widziałam aby ktoś tak śmiesznie wpadał do basenu. Jesteśmy sami na podwórku, dokładniej w basenie.
- Zobaczę cię kiedyś w stroju kąpielowym?- Spojrzałam na niego ostrzegawczo.
- Może kiedyś...
- Może?
- Tak.- Pomachałam nogami w basenie.
- A może jutro?
- Chcesz mnie zabrać nad jezioro?
- Na cały dzień.
- Hymmm- udawałam, że się zastanawiam.- O której wyjedziemy?
- O dziewiątej trzydzieści.
- Dobra.
- Ale ma być dwuczęściowy.
Zaśmiałam się i powiedziałam:
- Zgoda.
Usiadł obok mnie. Wpatrywaliśmy się w siebie aż przerwał nam Jaxon krzycząc:
- Justin idziemy!
Z niechęcią wstał i dołączył do brata. Ja jeszcze zostałam. Siedziałam tam w mokrym dresie. W pewnym momencie usiadł obok mnie Austin.
- Potrzebujesz rozmowy?- Spytał obejmując mnie.
Przygryzłam dolną wargę.
- Przydałaby się.
- No to opowiadaj.
- Widziałeś mnie już kilka razy z Justinem, prawda?- Przytaknął.- No więc oboje nakłamaliśmy swoim znajomym, że ze sobą chodzimy. Raz byliśmy zmuszeni się pocałować, zrobiliśmy to. Nie wiem jak dla niego ale dla mnie było to całkiem miłe uczucie. Rozumiesz.To nie było to samo co z moimi byłymi. czułam się w tedy jakbyśmy byli jedynymi ludźmi na planecie. Ja... Ja chyba... Chyba coś do niego czuję.
- Li, to nic złego. Każdy się w kimś zakochuje. To jest normalne.
- A jeśli on tego nie odwzajemnia?
- Na pewno tak NIE jest. Widziałem jak na ciebie patrzył.Chodź bo zamarzniesz.
Pomógł mi wejść po schodach a zaś zawrócił do kuchni. Wykąpałam się, ubrałam sportowy topik i spodnie od piżamy, czyli luźny dres. Włosy zostawiłam rozpuszczone, ponieważ jeszcze nie wyschły. Do pokoju wszedł Austin z ciepłym kakao. W ciszy usiedliśmy na podłodze obok łóżka. Trochę później pomógł mi wybrać jutrzejszy strój. Bikini jest fioletowe a sukienka biała. Pożegnaliśmy się i poszliśmy spać. Jednak wcześniej ustawiłam budzik na 08:30. Jednak czuję, że Justin obudzi mnie o 07:00. Uduszę go jeśli to zrobi. Chwilę później spałam.
*JUSTIN*
Obudziłem się o 07:40. Ubrałem się w czarne spodnie opuszczone na biodra i białą koszulkę. Może by tak ją obudzić? wybrałem jej numer i zadzwoniłem.
- Aye piękna- odezwałem się jako pierwszy.
- Justin uduszę cię!- Po tym się rozłączyła.
O co jej chodzi? Jest ósma rano. Spokojnie zjadłem śniadanie i czekałem.
*LILI*
Po tym jak Justin zadzwonił nie mogłam zasnąć. Ja go kiedyś uduszę. Wywlokłam się z łóżka i poczołgałam się do łazienki. Rozczesałam poczochrane włosy. Zaczesałam je na jedno ramie, na stronie gdzie nie było włosów powpinałam wsuwki aby nie wróciły na tą stronę. Oczu nie malowałam, stwierdziłam, że to bez sensu. Przecież przez cały dzień będziemy pływać w jeziorze. Włożyłam strój i sukienkę oraz conversy. Wzięłam telefon i zeszłam do kuchni na śniadanie. Szybkie śniadanie, za pięć minut będzie po mnie Bieber. Wypiłam szklankę soku i wyszłam. Wpadłam na niego. Oboje zaczęliśmy się śmiać.
*JUSTIN*
Podczas drogi żadne z nas nie odezwało się ani razu. Gdy byliśmy na miejscu Lil zaczęła rozkładać koc a ja zaparkowałem samochód w cieniu i włączyłem radio. Zgłośniłem na ful. Zapowiada się bardzo miły dzień. Sam na sam z Lili?
- Mam dla ciebie nową ksywkę- powiedziałem siadając obok niej.
- Jaką?- Spytała zaciekawiona.
- Będę mówił na ciebie Li.
-Li? Ładne. Ja też mam dla ciebie ksywkę.
- Serio?
- Yhymm... Od dziś mówię na ciebie Jay.
- Jay? Orginalne.
- No przecież wiem. Zaśpiewasz coś?
tym razem zaśpiewam piosenkę własnego autorstwa:
- We're under pressure,
seven billion people in the world trying to fit in.
Keep it together,
smile on your face even though your heart is frowning
But hey now, you know girl,
We both know it's a cruel world
But I will take my chances
As long as you love me
We could be starving,
We could be homeless,
We could be broke
As long as you love me
I'll be your platinum,
![]() |
| Dziewczyny się promują. Po lewej Misiorna po prawej Miernik. Obie mają na imię Wiktoria. Na dole będą ich konta z ask'a. |
I'll be your silver,
I'll be your gold
As long as you
Lo lo lo lo lo lo lo lo lo lo love me, love me
As long as you
Lo lo lo lo lo lo lo lo lo lo love me, love me
I'll be your soldier (ha, ha)
Fighting every second of the day for your dreams, girl
I'll be your Hova (yey, yey)
You can be my Destiny's Child on a scene girl
So don't stress, don't cry
Oh, we don't need no wings to fly
Just take my hand*
- Będę to powtarzać w nieskończoność. Masz cudowny głos.
- Teraz ty.
-Hey what's your name I think I like you
Come a little closer now
Wait what you say is that your girlfriend
Think I'll be turning that around
Don't you wanna
Don't you wanna
Don't you wanna know
What it would feel like?
Let's be friends so we can make out
You're so hot let show you around
I see what I want and I want to play
Everyone knows I get it my way
It doesn't matter what you say
I'm knocking you down x3
Hey let me flip through the pages
To something outrageous
Potentially maybe it could be more
But don't get your hopes up
First let's just first hook up
Maybe you'll be what I'm looking for
Don't you wanna
Don't you wanna
Don't you wanna know
What it would feel like?*
- Myślałaś o karierze piosenkarki?
-Nie.
- A powinnaś.
Zapadła cisza. Patrzeliśmy się w swoje oczy.
- Będziesz moją dziewczyną?- Wypaliłem.
Dopiero teraz zdałem sobie sprawę co powiedziałem. O Boże co ja zrobiłem?! Cholera!
_______________________________________________________
* piosenka Justin'a Bieber'a pt. As Long As You Love Me
As Long As You Love Me* piosenka Emily Osment pt. Let's Be Friends
Let's be Friends
ROZDZIAŁ JEST DŁUGI. JUŻ TŁUMACZĘ DLACZEGO. DZIŚ JEST SOBOTA. W NIEDZIELE RANO WYJEŻDŻAM I WRACAM PÓŹNO WIECZOREM WIĘC W NIEDZIELE NIE POJAWI SIĘ NOWY ROZDZIAŁ. PRZEPRASZAM.
Jak myślicie co odpowie Lili?
Zgodzi się czy nie??
Czekam na komentarze :**
Miłego popołudnia ;D
Wika Misiorna.
Wika Miernik
Ostatni raz komuś coś promuję!!
Na pytania związane z blogiem odpowiadam tylko na moim ask'u!



za zdjęcie uduszę !:* a co do rozdziału to Super xD:)))
OdpowiedzUsuńOoo to takie słodkie <3 bardzo mi sie podoba <3
OdpowiedzUsuńtak dalej! *o*
myśle ze bedzie sie zastanawiała :D
Chybaa ;*
cudowne *.*
OdpowiedzUsuń