muzyka

https://www.youtube.com/watch?v=7HVvnfB-SPo

środa, 5 lutego 2014

Rozdział 1- Lili

ROZDZIAŁ 1- Lili
    Szłam niepewnym krokiem przez ciemną ulicę. Byłam niedaleko domu więc nie miałam czego się obawiać. A jednak. Na zakręcie wpadł na mnie wysoki szatyn o pięknych oczach. Zaniemówiłam.
- Hej piękna- powiedział pomagając mi podnieść klucze które upadły.
- He.. heej- odpowiedziałam ruszając w stronę domu.
- Ej zaczekaj. Odprowadzę cię.
- Nie dzięki.
- To chociaż daj mi swój numer telefonu, zadzwonię i pójdziemy z TAKIS do kina.
- O..Oookejj?
Podałam mu swój numer i wbiegłam do mieszkania. Położyłam się na łóżku i zaczęłam o nim myśleć.
Jest pierwsza w nocy. Idę spać. Pozostaje tylko kilka pytań:
Jak on ma na imię? Czy próbuje mnie w sobie rozkochać?
Rano obudził mnie telefon. Nieznany numer.
- Hej laska. Pamiętasz mnie z wczoraj? Mam TAKIS więc możemy iść wieczorem do kina. Co ty na to mała?
Zatkało mnie. Tak po prostu. Szybko się ocknęłam i się zgodziłam. Dzisiejszy wieczór z damskim podrywaczem? Uhuu... Będzie się działo..
No nic ubrałam czarne legginsy i  biało-fioletową bluzkę z krótkim rękawem.
Umówiłam się z nim na 20:20 pod moim domem. Włożyłam conversy oraz skórzaną kurtkę i wyszłam przed dom.
Jest 20:25 a Jego nadal nie ma. Zeszłam na chodnik by się za nim rozejrzeć. Coś albo raczej ktoś chwycił mnie w pasie.
- Witaj księżniczko- szepnął mi do ucha. Rozpoznałam ten głos i uśmiechnęłam się sama do siebie.
- No.. Heej- powiedziałam odwracając się do niego przodem.- Na początku zdradź mi swoje imię.
- Jestem Justin Bieber. A ty piękna?
- Ja jestem Lili.
- Ładne imię.
- I wzajemnie. To gdzie idziemy?
- Do parku.
No oczywiście, że do parku. Kto zabiera dziewczynę do parku? Każdy facet jeśli chce zasygnalizować, że ta laska jest jego.
- Więcc... Opowiesz mi o sobie?- Zapytałam przerywając niezręczną ciszę.
- Dobra. Jestem Justin. Mam dwójkę rodzeństwa Siostrę Jazzy i brata Jaxona. Mieszkam tu od roku. Jestem szatynem jak już zauważyłaś. Ah, no tak mam 19 lat. Teraz ty.
- Okej. Mieszkam tu od pięciu miesięcy, mam rodzeństwo. Młodszego brata, Nate'a i starszego brata Austina.  Pochodzę z Kanady, czyli  stąd ale wcześniej po rozwodzie rodziców mieszkałam z tatą na Manhattanie. A teraz przeprowadziłam się do mamy.
- Ile twój brat ma lat?
- Który?- Zaczęliśmy się śmiać.
- Ten młodszy.
- Ah, Nate? Ma 8 lat, czyli pierwsza klasa podstawówki.
- Jaxon też jest w tym wieku. Może się znają.
- Może.
Usiedliśmy na ławce przy fontannie. Gwiazdy błyszczały na niebie. Byliśmy chyba jedynymi ludźmi w parku.
- Jest coś czego oboje nie powiedzieliśmy.
-Hymm... Czyli?
- Jesteś singielką?
- Tak. A ty?
- Też, nie za bardzo interesowały mnie dziewczyny z mojej okolicy. Aż do dziś.
- Chwila mieszkasz niedaleko mnie?
- Bliżej niż ci się zdaje.
- Czyli ten sąsiad o którym gadają, że lubi się zabawić i był aresztowany za uliczne bujki... To jesteś ty?
- Yhyymm... Tak. Ale już z tym skończyłem.
- Mam nadzieję, że jako przyjaciel mnie teraz nie okłamujesz.
- Kiedy wskoczyłem na poziom przyjaciela?
- Mamy się często widywać, więc czemu nie??
- Skończyłaś już szkołę?
- Co? Ah, tak. Teraz codziennie odbieram Nate'a.
- To rzeczywiście będziemy się często widywać. Wpadnę jutro po ciebie i razem ich odbierzemy.
- Okej, to do jutra?
- Do jutra.
Po powrocie do domu wzięłam kąpiel i poszłam spać.
Jest 09:00, właśnie się obudziłam. Ubrałam krótkie spodenki, białe conversy i  kolorową bluzkę która nie zakrywa brzucha. Blond włosy wyprostowałam a grzywkę zaczesałam tak aby zakrywała czoło ( grzywka na bok). Na to wszystko założyłam  niebieskiego full cap'a. Zawiesiłam słuchawki na szyi, podłączyłam do MP4 i wyszłam.
Szłam w stronę boiska od koszykówki mając nadzieje, że nikogo nie napotkam.
A jednak.. Na boisku grali jacyś chłopacy. Podeszłam bliżej siadając na trybunach. Poczułam wibracje w kieszeni. Dostałam esemesa.
                                                  Piękna, co ty robisz na trybunach?
Esemes od Justina. Zaczęłam się za nim rozglądać ale go nie zauważyłam więc mu odpisałam:
                                                   Gdzie jesteś?
Sekunda później:
                                   Na boisku kocie, chodź tu przedstawię cię znajomym.

_________________________________________________________________
Hej, to mój pierwszy blog. Mam nadzieję, że wam się spodoba.. Jak na razie macie pierwszy rozdział. Jeśli macie jakieś pytania to piszcie w komentarzach. Tak, jestem Belieber. chcętnię będę dla was pisać jeśli tego będziecie chcieli.

1 komentarz: